Mała żabka w wodnej sekcji
Trenera wołała
Bo na najbliższych zawodach 
crowl'em pływać chciała

Trener, szczupak bardzo mądry
Odpowiedział gładko
Bądź zawsze sobą moja miła
Pływaj tylko żabką

To dlaczego miły panie
W naszym wodnym świecie
Gdy cię wczoraj zobaczyłam 
Pływałeś na grzbiecie?

A to przez te nieczystości, 
Trochę ich wypiłem 
I jak by ci to powiedzieć 
Na dopingu byłem.

Tobie tego nie zalecam, 
tobie to nie po drodze
Bądź uczciwa mała żabko
Pływaj w czystej wodzie

Czy to staw jest, czy jezioro
Czy też wielka rzeka
Wszystkie ścieki, nieczystości 
Omijaj z daleka

Gdy już czystej wody braknie
Przyjdzie to nam z wiekiem
Wtedy razem popłyniemy
Popłyniemy grzbietem
Zapłakała żabka 
Słysząc takie słowy
Poszła zaraz potem 
Po rozum do głowy

A czy można mój trenerze 
Jakoś na to liczyć
By ilość tych nieczystości
W wodzie ograniczyć?

Nieraz ni się to zdarzyło
Że w te ścieki wlazłem,
Ale żadnego sposobu 
na nie nie znalazłem

Może by tak do ministra
napisać podanie?
Nie znam się na polityce
znam się na pływaniu

Chociaż nasza Żabka 
była całkiem mała
to od wszystkich wodnych zwierząt
podpisy zbierała

Później do ministra 
z petycją ruszyła 
O czystość środowiska 
Dzielnie tam walczyła

Chociaż pan minister
Niewiele miał czasu
To przeczytał dokładnie 
List od zwierząt z lasu

Żabka 
Dziad                       

 powrót do strony głównej
Wyrwał kilka włosów 
z swojej siwej brody 
hm ... możemy tam założyć
Rezerwat przyrody

Zbierzemy fundusze
To są szczytne cele
Niech za to zapłacą 
Wszyscy truciciele

Szczupak z małą żabką 
Co się rzadko zdarza
Pływali długie lata
Omijając wędkarza

I wam drogie dzieci
Każdy przecież to wie
Pływanie w czystej wodzie
To jest samo zdrowie